„Hiszpania, Olé!”

Hiszpania, Olé!” to hasło przyświecającej tegorocznej, czwartej już Nocy Muzeów w czeladzkim Saturnie. To temat Hiszpanii – jej kultury, historii i obyczajów zdominował tę jedyną w swoim rodzaju noc w roku. I choć aura na zewnątrz w żadnym razie nie przypominała tej z Półwyspu Iberyjskiego, to atmosfera w Pałacu pod Filarami była naprawdę gorąca! Na początek oficjalnej imprezy licznie zgromadzona publiczność mogła wysłuchać interesującego wykładu dr Eweliny Szymoniak, pracownika Instytutu Języków Romańskich i Translatoryki Uniwersytetu Śląskiego, który wprowadził wszystkich obecnych w tematykę kraju o wyjątkowym kolorycie, jakim jest Hiszpania. Prelegentka z pasją opowiadała o czasach potęgi i świetności Hiszpanii, teraźniejszości, przywiązaniu do kultury i religii oraz o mnogości odmian języka, jakimi posługują się jej mieszkańcy. Kolejnym punktem programu był pokaz tańca flamenco w wykonaniu Kai Będkowskiej-Klar, pochodzącej z Krakowa artystki, tancerki i choreografki. Pełen temperamentu, emocji i ekstazy taniec podbił serca publiczności, która z wielkim uznaniem podziwiała umiejętności tancerki. Przy tej okazji goście mogli także nauczyć się tzw. palmas, czyli rytmicznego klaskania do typowych rytmów hiszpańskich. Trzeba przyznać, że nauka w tak sprzyjającej atmosferze szła niezwykle łatwo, przynosząc przy tym mnóstwo radości!

Z kolei prelekcja pt. „Historia wachlarza i jego znaczenie w obyczajowości i sztuce” wygłoszony przez profesor Barbarę Obtułowicz z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie była niezwykłą okazją do zapoznania się z genezą i symboliką tego niezbędnego atrybutu hiszpańskiej kobiety.

Jednak prawdziwą kulminacją muzealnego, majowego wieczoru była wystawa ilustracji autorstwa najsłynniejszego hiszpańskiego przedstawiciela surrealizmu Salvadora Dali do „Boskiej Komedii” Dantego Alighieri. Ekspozycja ta to niezwykłe połączenie absolutnej klasyki literatury z awangardową sztuką XX wieku. Interpretacja utworu Dantego wykonana przez Dalego zachwyca i inspiruje, uświadamiając jednocześnie, że utwór jest ponadczasowy a jego treść przemawia do nas tak samo – nawet po 700 latach od jego powstania. Uzupełnieniem duchowej uczty gości była rozrywka zupełnie prozaiczna, przeznaczona już tylko dla ciała – poczęstunek pełen barwnych i apetycznych hiszpańskich przekąsek i potraw. Na koniec uczestników wieczoru porwały żywiołowe rytmy gitary dopełnione płomiennym i namiętnym tańcem flamenco w wykonaniu zespołu Aire Andaluz. Ucztę dla ucha dopełniły efekty wizualne – barwne, tradycyjne, falbaniaste stroje i zręczne posługiwanie się wachlarzami. Ognisty taniec spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności, która podrygiwała rytmicznie, pragnąc pójść w ślady występujących.

Ogromna frekwencja i wyśmienite nastoje opuszczających Pałac pod Filarami gości świadczą o tym, że temat kolejnej organizowana przez nas Noc Muzeów z całą pewnością przypadł do gustu naszym mieszkańcom! Na koniec należy wspomnieć, że w programie nie zabrakło także czegoś dla najmłodszych. Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem czeladzkiej Nocy, wnętrza Muzeum wypełniły śmiechy i szczebiot dzieci, które wzięły udział w warsztatach „Maska i byk – atrybuty Hiszpanii”. Podczas zajęć pod kierunkiem Lucyny Mroczek – Szymańskiej dzieci uczyły się wykonywać barwne, hiszpańskie maski z papieru.