Wystawa „Świat toruńskiego piernika”

Od połowy listopada do końca stycznia 2018 roku, przez ponad dwa miesiące w czeladzkim Muzeum zwiedzać można wystawę „Świat toruńskiego piernika” przygotowaną przez Muzeum Okręgowe w Toruniu.

Prawdziwe tłumy czeladzian przybyły 17 listopada na wernisaż objazdowej ekspozycji. Zainteresowanie zwiedzających sięgało zenitu jeszcze przed oficjalnym otwarciem wydarzenia. Poznawanie fascynującej historii toruńskiego piernikarstwa rozpoczęło się od prelekcji Krzysztofa Lewandowskiego – pracownika Muzeum Toruńskiego Piernika oddział Muzeum Okręgowego w Toruniu, który uraczył publiczność przepyszną opowieścią uchylającą tajemnice sławy jednego z najpopularniejszych i najsmakowitszych symboli naszego kulturowego dziedzictwa. Oglądanie eksponatów, naśladowanie czynności dawnych piernikarzy poprzez samodzielne formowanie ciasta w ozdobnych formach czy kosztowanie katarzynek będących ikoną toruńskich pierników, zasponsorowanych przez Fabrykę Cukierniczą „Kopernik” SA w Toruniu, stanowiły niezapomnianą piernikarską przygodę. I oto chodziło!

Ekspozycja prezentująca tradycje toruńskiego piernikarstwa stanowi pretekst do pokazania świata, którego już nie ma – czasów dawnego rzemiosła, przemysłu i handlu. Zgrabnie zaaranżowane w kilku salach wystawowych eksponaty przybyłe z Torunia, same układają się w interesującą opowieść. Najbardziej spektakularnym rekwizytem pobudzającym wyobraźnię, zwłaszcza najmłodszych, jest monumentalnych rozmiarów jak na warunki naszego Muzeum, drewniana koga, stylizowana na wzór XVI-wiecznych żaglowców pływających po Bałtyku i Morzu Północnym. Zrekonstruowany statek to symbol często niebezpiecznych wypraw dalekomorskich, zmierzających do odległych Indii celem sprowadzenia do Europy korzennych przypraw, bez których nie byłoby piernika.

Pierwotnie we wnętrzu ogromnej kogi obok typowego wyposażenia handlowego żaglowca, przewidziane zostało miejsce na odtworzenie średniowiecznego kramu, piekarni oraz XIX-wiecznego sklepu kolonialnego. Ze względu na szczupłość wystawienniczą Saturna w pomieszczeniach pierwszego piętra zostały zaaranżowane zarówno piekarnia z zrekonstruowanym masywnym piecem, postacią piekarza i wyposażeniem: kunsztownie rzeźbionymi formami piernikowymi, średniowiecznymi dzbanami i cynowymi naczyniami jak również kolonialny sklep z pełnymi produktów regałami, ladą, zabytkową kasą i ekspedientką. Na parterze pozostał statek z załogą i świeżo przywiezionymi korzennymi przyprawami, jeszcze wciąż niewypakowanymi z jutowych worków. Pachnąca cynamonem, imbirem i goździkami ekspozycja od pierwszego dnia cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Pełen słodkości i aromatu klimat, zwłaszcza starszych skłania do wspomnień czasów minionego dzieciństwa, z kolei wielki, nieco mroczny statek wywołuje żywe reakcje u dzieci – od strachu po ekscytację i zachwyt. Towarzyszące natomiast zwiedzaniu wystawy warsztaty wypieku dekoracyjnego piernika, w których chętnie uczestniczą zarówno dzieci, jak i dorośli, wszystkim dostarczają obok nowych umiejętności, dużo radości i autentycznej zabawy.

W ciągu pierwszych 5. tygodni na spotkanie z toruńskim piernikiem i jego niezwykłą historią do czeladzkiego muzeum przybyło już ponad 1000 osób. Niemal codziennie przychodzili rodzice ze swymi pociechami oraz kolejne grupy szkolne i przedszkolne z Czeladzi, Będzina, Sosnowca, Katowic, Bytomia, a nawet Tychów.